sobota, 15 marca 2014

Louis #1

Lecę do Londynu na ferie do cioci. Lot mija dość szybko kiedy wychodziłam z samolotu wpadł na mnie jakiś okapturzony chłopak, rzuca szybkie "przepraszam " i odchodzi. Kiedy czekam na bagaż i już mam po niego iść przed nosem przebiega mi stado rozwrzeszczanych dziewczyn które mnie tratują
-Nic ci nie jest?-pyta kolejny tajemniczy chłopak w okularach 
-Nie, chyba nie-próbuje wstać-Aj ała
-Musimy jechać do szpitala, możesz mieć złamaną nogę
-Nie, dam sobie radę ale dziękuję za troskę -znowu próbuje wstać ale nic z tego
-Jedziemy !-mówi po czym bierze  mnie na ręce i kieruje się w stronę wyjścia
-A co z moim bagażem?-pytam
-Jak wygląda?
-W kolorach flagi Irlandii
Zaniósł mnie do chyba limuzyny w której siedziało 4 chłopaków. Jeden z nich to ten który wcześniej na mnie wpadł
-Cześć jestem Niall-powiedział farbowany brunet - a to Liam, Zayn i Harry -przedstawił ich po kolei -A ten co cię przyniósł to Louis
-Viki, miło mi was poznać-powiedziałam
-Nam też, Viki
  -ok to możemy jechać-powiedział Louis wsiadając
-Gdzie jedziemy i po co nam Ona -spytał złośliwie Harry wskazując na mnie
-Do szpitala i jak ci coś nie pasuje to możesz tu zostać -odpowiedział Lou
Nagle do okien samochodu zaczęły się dobijać jakieś dziewczyny i w tym samym momencie pojazd ruszył.
-Co to było?-spytałam
-Fanki-westchnął Zayn
-Fanki?
-No tak, a ty co nie znasz nas?-zdziwił się Niall
-Nas?
-Tak nas, One Direction-odpowiedział Liam
-Nie, a powinnam?-zadałam kolejne pytanie
-Jesteśmy znani na całym świecie
-Przykro mi ale nie, chociaż czy to nie Zayn chodzi z Perrie Edwards?
-Tak to ja-uśmiechnął się
Przez resztę drogi do szpitala opowiadali mi o zespole. Obrażony Harry siedział cicho a Louis dziwnie mi się przyglądał.
Po prześwietleniu nogi, okazało sie że nie jest złamana ale bardzo mocno potuczona i mam jej nie nadwyrężać. Chłopaki odwieźli mnie do domu cioci, pożegnali się, Niall chciał zabrać mi walizkę ale obiecałam że kupie mu taką samą. Louis odprowadził mnie pod same drzwi
-Miło było mi cię poznać szkoda tylko że więcej się nie zobaczymy-powiedział
-Mi również miło i może kiedyś się jeszcze spotkamy
-Mam nadzieję
Chciałam już wejść do domu kiedy Lou złapał mnie za rękę przyciągnął do siebie i wtedy stało się coś czego w życiu bym sie nie spodziewała. Pocałował mnie.
Od tego dnia spędzaliśmy ze sobą całe 2 tygodnie, nawet Harry mnie polubił, ale nadszedł czas powrotu do domu. Pożegnaliśmy się i wsiadłam do samolotu. Nie chciałam się zakochiwać ale stało się, po powrocie do domu strasznie mi go brakowało. Rozmawialiśmy przez telefon na skypie pisaliśmy smsy ale on miał dużo pracy i robiliśmy to coraz rzadziej.  Kiedy po 2 miesiącach nadszedł dzień moich urodzin. Rodzice wyprawili mi impreze, nie bawiłam się zbyt dobrze bo cały czas myślałam o Louisie że chciała bym żeby był tu ze mną. Z zamyślenia wyrwał mnie głos dochodzący z głośników. Nagle zgasły wszystkie światła a reflektor oświetlił mnie i scenę. Na środek wyszedł Louis i zaczął śpiewać Summer Love. To było takie piękne i romantyczne że aż się popłakałam.I od tamtego dnia wiele się zmieniło. Zamieszkaliśmy razem. A Lou już nigdy nie pozwolił mi nigdzie lecieć chyba że z nim.
 ----------------------------------------------------
Mój pierwszy imagin. I jak się wam podoba?. To tak ja będę dodawać w weekendy a jak dodam na tygodniu to znaczy że mam juz dość szkoły i nauki  XD                                                                                                                                                                                            Autorka: Ola :*    




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz